Tak, cieszę się, ale...
..budzę się w nocy, pot oblewa, bo stałam przed chwilą w
wielkim sklepie i nie wiedziałam, co dzieciom do jedzenia kupić..! Co to za
produkty, nie znam tych nazw, zdrowe czy sztuczne, jadalne czy nie?? Mamo, głodny jestem… O Boże…
Gorączka. Kaszel. Ale dopiero co biegali wrzeszcząc w
deszczu, że jak tu piękne! I choć wszystko mi w środku krzyczało, ze coś z tego będzie, jakiś wirus się wykluje to buzia w dziób. Bo nie można pod kloszem. Nie wypada, tak głupio
jakoś. Nie po tutejszemu.
Szkoła, inna jakaś, dzieci kolorowe. I mój zapłakany Syn, bo nic nie rozumie. Zostań,
Mamo, nie zostawiaj mnie.
Znów tęskniłaś. Skąd wiesz? Bo masz takie czerwone oczy.
Znów tęskniłaś. Skąd wiesz? Bo masz takie czerwone oczy.
I takie sny w kółko.
Tak, bardzo się cieszę. I boję...
Do odlotu 19 dni.
Do odlotu 19 dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz