No i … nie jest. Wszystkie sprawy na hurra, chaos myśli i zadań do odhaczenia. Niby wiesz, szykujesz się od miesięcy, a i tak większość spraw do ogarnięcia na koniec. Nawet ja, taka poukładana i zorganizowana (a przynajmniej tak mnie niektórzy postrzegają), mam teraz rozbiegane myśli. Podirytowanie pośpiechem. Zmęczenie nadmiarem spraw i zadań na wczoraj.
Ale w tym wszystkim jedna stała, niezmienna – nacieszyć się
ludźmi, nie żałować czasu na to, co najważniejsze. Cudny wieczór wczoraj, z tą wyjątkową pełnią księżyca,
wiatrakami migającymi w ciemności. Dla takich chwil warto… Bo one zostają w
tobie na dłużej. Czepiasz się ich potem w tych trudnych momentach.
Pięknie jest u nas, naprawdę :-)
Do odlotu 9 dni.
Do odlotu 9 dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz