‘Intimidating’ – onieśmielający. To pierwsze słowo, pierwsze skojarzenie, jakie pojawia się w mojej głowie, gdy myślę o rodzinie Judy i Billa – The Abrams Family. Tło już było – sześcioro dzieci (w tym troje adoptowanych); przeprowadzka z USA na koniec świata (30 lat temu NZ wcale nie była taką ziemią obiecaną – to BYŁ koniec świata – mentalnie i technologicznie); praca jako Lekarz Bez Granic w najbardziej koszmarnych warunkach, jakie sobie można wyobrazić… To ‘tylko’ tło...
Za tym stoi rodzina nieprzeciętnych osobowości i oryginalnych życiorysów. Gdy czytam coroczny świąteczny list Bożonarodzeniowy (swoją część pisze każdy członek rodziny) to w większości opowieści jeden paragraf zawiera zakres wrażeń i przygód, które… hmm, może zmieszczą się w całym opisie czyjegoś życia… Nie przesadzam. Naprawdę.
Jeden z synów jest muzykiem symfonicznym i grywa w najlepszych orkiestrach w Australii i NZ. Kolejny jest współzałożycielem i członkiem jednego z najsławniejszych nowozelandzkich zespołów Shapeshifter. Link do jednego z koncertów, żeby pokazać z jakiego kalibru muzykami mamy do czynienia - syn na syntezatorach i saksofonie:
A to tylko dwójka z sześciorga…
Cóż, można się załamać swoją przeciętnością i byciem wróbelkiem w tym barwnym stadzie.. Albo… Można cieszyć się, że to kolejna możliwość spotkania nietuzinkowych osobowości; czerpania inspiracji; uświadamiania sobie, że… przecież jest wiele sposobów istnienia.
![]() |
| Judy i Bill |

No tak, można się załamać ;) Skoro Wy - szalone Fiorki w krainie Kiwi - uważacie się za "przeciętnych", to co my mamy o sobie sądzić ? Nie podnoście nam tak wysoko poprzeczki ;-) iwona
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam ;-)
OdpowiedzUsuń;-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takich ludzi, takich jak Wy i Rodzina Billa, dają "kopniaka" i od razu chce się wstawac rano z łóżka, tylko po to, żeby wyprowadzic psy, pobiec do lasu, ech i w ogóle życ. Ostatnio przygarnęliśmy z Przytuliska Pieska. Dzięki komu hmmm. Dzięki Wam chcemy życ, działac, wow to jest super. Dziękujemy. Dorota P. Ps. Muzyka rewelacja-od razu na usta ciśnie się piosenka Mam tę moc :)
OdpowiedzUsuńJak mnie cieszą takie komentarze :-) Że komuś się chce, że fajnie jest robić takie niby zwyczajne rzeczy... Ja do tych spacerów z psem po lesie tęsknię jak wyschnięte sierpniowe pole za deszczem ;-)
Usuń