![]() |
| Nasza trasa |
![]() |
| Mroźny poranek, chmury nisko, ruszamy... |
![]() |
| No jak tu nie usiąść na zastygłej lawie?! |
![]() |
| Mordor, czyli wulkan Ngauruhoe (2287m.n.p.m.) |
![]() |
| Wszędzie jęzory zastygłej lawy i księżycowy krajobraz najmłodszego lądu |
![]() |
| Dopiero 5 km z tych 19???!!! |
![]() |
| Dolina pełna wulkanicznych skał magmowych |
![]() |
| Co jakiś czas podładowujemy dzieciom akumulatory. Za nami mozolna wspinaczka po zboczach wulkanu. |
![]() |
| Tymczasem z oddali (ok. 200km) wyłania się samotny Taranaki |
![]() |
| Jesteśmy na poziomie chmur :-) |
![]() |
| Góra Przeznaczenia cały czas nam towarzyszy |
![]() |
| Śnieg! Wow! Tak to jest, jak się w jednym roku przeskakuje zimę :P |
![]() |
| Wysokogórska pustynia w kraterze południowym. Tak, to płaskie to nie żadna równina, ale właśnie potężny krater! A Filip marudzi, bo nie chce wybrudzić sobie butów ;P |
![]() |
| Najbardziej strome podejście na szpiczastą grań oddzielającą kratery. Mimo słonecznej pogody, podmuchy lodowatego wiatru smagają nas z każdej strony. |
![]() |
| Jesteśmy na najwyższym punkcie szlaku (1886m.n.p.m.) - z widokiem na Czerwony Krater, który zrobił na nas ogromne wrażenie. |
![]() |
| A wszędzie wokół dymi się na okragło! |
![]() |
| I nagle ten widok na Szmaragdowe Jeziora |
![]() |
| Nie możemy się napatrzeć... |
![]() |
| ...zjeżdżając niemal na czterech literach po sypkim wulkanicznym żwirze |
![]() |
| Wszechobecny smród siarki, normalnie zgniłe jaja! |
![]() |
| Pustynny krater centralny |
![]() |
| Jezioro Błękitne |
![]() |
| No ładnie.... |
![]() |
| Trawersujemy w dół, a przed nami dymi i dymi! |
![]() |
| Naprawdę przerażająco dymi! |
![]() |
| Lokalsi twierdzą, że to normalne, ale my wolimy być daleko ;-) |
![]() |
| I w końcu meta! Doszliśmy :-) |
![]() |
| Mordor żegna nas pięknie :-) |






































WOW, brak słów :-)
OdpowiedzUsuńJezu jak pięknie!!! Nie mogę wyjść z podziwu dla dzieci! Tosiek od Filipa rok młodszy, a ile się najęczał przy podejściu na Chojnik w sobotę...
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy!!!
Piękne krajobrazy, trochę znajome z Lanzarote tylko u Was to wszystko w dużo większej skali. Gratulacje dla młodych Fiorków za przejście trasy. Iwona
OdpowiedzUsuńJetem pelna podziwu za hart i odwage. Jest przepieknie. .Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuń