![]() |
| Owoce morza w wersji z frytkami |
![]() |
| Rambutan. W środku biały miąższ o smaku kwaśnym lub słodkim. Dla nas - jadalny :-) |
![]() |
| No właśnie tej jednej nazwy nie pamiętam... może ktoś kojarzy? Chyba dlatego, że nam nie smakowały, zbyt kwaskowate |
![]() |
| Masa odmian bananów, nawet w wersji mini. Aż niewiarygodne, jak różnie mogą wyglądać i smakować i w ilu postaciach można je podawać - pieczone, smażone czy gotowane. |
![]() |
| Papaja, czyli melonowiec właściwy |
![]() |
| Salak (w wężowej skórce) - cierpko-słodko-kwaśny owoc o konsystencji niedojrzałej gruszki. W środku jak przerośnięty czosnek. |
Nie stronimy od lokalnych smaków. W ciągu dnia nasze żołądki muszą strawić sporo nowości – samych owoców nie sposób nie popróbować, czy zajadać się tymi, co już zostawiły dobre wrażenie na podniebieniach (a jeszcze kilka w kolejce do posmakowania). I tym sposobem ja miewam regularne wysypki w różnych miejscach ciała, a Fitu stoczył walkę z pierwszą wrogą florą bakteryjną :-( Gdziekolwiek go dopadła, to skutecznie powaliła na łopatki, bo bidulek męczył się z wysoką gorączką (i nie tylko) całą dobę. Przy temperaturach +30°C w dzień i +24°C w nocy to jest wyzwanie. W ruch poszły proszki, tabletki, coca cola i obrzydliwe liście do przeżuwania (polecone przez lokalsów) i już lepiej. Mam nadzieję, że kolejna noc będzie mniej uciążliwa. Siedzimy, gramy w karty, czytamy, odrabiamy lekcje mając toaletę na bezpieczną, komfortową odległość. Stacjonarnie. Jaszczurki bawią się w chowanego, żaby i pająki okupują prysznic, wiewiórki skaczą po bananowcach, a ostatnio na tarasie czmychnął nam przed oczami szczur. Takie smaczki ;-)
![]() |
| Kolega umościł się pod prysznicem |









Żaby i jaszczurki jeszcze bym przeżyła ale pająki ...... . No cóż "nie ma róży bez kolców" :-)
OdpowiedzUsuńZdrówka dla Filipa!!! DP
OdpowiedzUsuń"Mówisz masz..." to dotyczy faktu, że ostatnio dużo myślałam o Waszym kosztowaniu owoców i lokalnej kuchni. Jeszcze raz dziękuję Martuś za tą wyprawę na Bali Twoimi /Waszymi oczami. Pozdrawiam. A.K.
OdpowiedzUsuńPrzelykam sline i moze tez cos poczuje. Bedziemy mieli troch wiecej rozeznania o tych owocach dzieki Wam. Zyczymy duzo zdrøwka dla Filipka no i dla Was wszystkich.Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuń