Jako że wersja z lotu nie wchodziła w grę wybraliśmy tradycyjny sposób z tak zwanego buta. Idąc doliną wzdłuż rzeki w kolorze cementu, którą spływają ku ostatecznej zagładzie kawały lodowca mogliśmy zobaczyć wyparowywujące czoło Franka Józka. Dlaczego niemiecki geolog nadał mu imię austro-węgierskiego cesarza??? Mi bardziej odpowiada maoryska nazwa ‘Ka Roimate o Hinehukatere’ (Łzy Hinehukatere), związana z legendą o powstaniu lodowca z łez niewiasty rozpaczającej za pierdołowatym ukochanym Wawe.
![]() |
![]() |
| W drodze do lodowca takie atrakcje |
![]() |
| Lodowiec i roślinność lasów deszczowych w jednym ujęciu... o czymś to świadczy. |
Jedną z najbardziej popularnych atrakcji w okolicy lodowców jest również jezioro Matheson. Jezior innych mnóstwo po drodze, ale to słynie z malowniczych refleksów – w tafli wody przeglądają się majestatyczne ośnieżone szczyty z Mt. Cook na czele. Oczywiście odbijają się przy wyjątkowo sprzyjających warunkach pogodowych, więc my podziwialiśmy głównie refleksy okolicznych traw i badyli. Było pięknie mimo to ;-) Szlak wokół jeziora przez bujny las sam w sobie był wielką przyjemnością, a obiad na tarasie z widokiem na Aoraki to już w ogóle przesada :P
![]() |
| Wiszący most w drodze na jezioro Matheson |
![]() |
| Po prawej już prawie widzimy Mt Cook ;-) |
![]() |
| Jakby się tak przyjrzeć... |
Po pokonaniu setek kilometrów w sobotę ( po drodze było jeszcze zagłębie nefrytu, czyli Hokitika), następny dzień już na miejscu, w pobliżu chaty Billa. Najpierw bardzo przyjemny szlak pagórkami nad oceanem, w większości wijący się przez subtropikalny gęsty las, a później obiad na tarasie i sjesta. Brzmi bajkowo? Bo tak było :-) I jeśli możesz takie chwile dzielić z przyjaciółmi to smakują one podwójnie. Jak pyszne nowozelandzkie lody! Nie, jak podwójna porcja lodów ;-)
![]() |
| $$$... |
A w drodze powrotnej Castle Hill... Sami. W ciszy. Cudnie...
Nasz pierwszy wspólny weekend tutaj intensywny. Dlatego dziś korzystamy z nadmiaru słońca i wylegujemy się na plaży. Co chwilę przypominając sobie z niedowierzaniem, że jest… styczeń!
Dla tych, co czują niedosyt więcej zdjęć TUTAJ :-)






















Piękne widoki i zdjęcia
OdpowiedzUsuń