| Westport - jedno z tych sennych miasteczek, gdzie życie toczy się wzdłuż głównej, szerokiej ulicy |
| Gdzieś po drodze... |
| Spotkanie z kolejnym nielotem - weka. Niby płochliwy, ale jak zobaczył jedzenie to od razu kumpel ;-) |
| Biblioteka ;-) No dla mnie rewelacja! |
| Setki takich uroczych domków po drodze |
| W tym miejscu zwyczajnie nas... zatkało z wrażenia... |
| Spinający brzegi rzeki imponujący łuk skalny Oparara |
| Moria Gate |
Jeśli są miejsca, w których możemy poczuć namiastkę raju, w których nachodzi nas myśl, że ono od zawsze jakby na nas czekało, to dla nas jednym z nich jest chata Billa i Judy na Zachodnim Wybrzeżu. Za każdym razem, gdy tam jesteśmy czujemy się ‘u siebie’ –to miejsce, jego dzikość, pustka są nam niesamowicie bliskie. Właśnie na tym skrawku Nowej Zelandii najbardziej czujemy się oderwani od życia i świata, jakbyśmy wskoczyli w inną czasoprzestrzeń. Jest nam tam zwyczajnie dobrze. Możemy godzinami włóczyć się po opustoszałych plażach, słuchać huku fal, zbierać do kominka to, co wypluło gniewne Morze Tasmana. I jest dobrze.
Zwyczajem lokalsów wybraliśmy się w porze odpływu na polowanie na małże. Uzbrojeni w kalosze i wiadra uzbieraliśmy ich trochę. Tyle, że chętnych do jedzenia było kolejno odlicz- 0,1… cisza. Czyli ja. A że sporo było.. i były smaczne… i nikt inny się nie kwapił (reszta rodziny tylko z nieufnością spozierała z ukosa) to…. cierpiałam całą drogę powrotną :/ Przez Alpy, wzniesienia, zjazdy i podjazdy, skręty i zakręty… oj, cierpiałam okrutnie…
| I już w drodze do domu |
Dla tych, co mają cierpliwość i chęć więcej zdjęć tutaj :-)
Magicznie...
OdpowiedzUsuńJak miło zacząć tydzień z Wami :)
OdpowiedzUsuńCzekalam czekalam i warto bylo. Przepieknie.
OdpowiedzUsuńWspaniałe zdjęcia, las i te omszałe drzewa bajkowe- oglądamy w pracy i się zachwycamy. (kurcze jak nas kiedyś pracodawca namierzy co robimy .... ;-) WiK Dzierżoniów
OdpowiedzUsuńRewelacja...pozazdroscic..
OdpowiedzUsuńOszałamiającej widoki! Można się rozmarzyć:-)
OdpowiedzUsuńZapiera dech oglądanie takich widoków na zdjęciach - a co dopiero w realu:) Biblioteka cudowna:)
OdpowiedzUsuńOj Marta, jak tu nie mieć cierpliwości. Można się poczuć jak Alicja w krainie czarów. Bajecznie bajkowo.
OdpowiedzUsuńChciałam pięknie ubrać w słowa moje odczucia, które się pojawiły po przeczytaniu Pani wpisu i obejrzeniu zdjęć...jednak nie umiem, każde słowo jest zbyt ubogie by to wyrazić. MAGIA !!! Pozdrawiam Dorota P.
OdpowiedzUsuńTo dla przeciwwagi już jesteśmy z powrotem w rzeczywistości ;-) Takiej, gdzie wszystko do góry nogami. Naprawdę wszystko..
OdpowiedzUsuń