| Taka sobie kolejka ;-) |
| Wystarczająco dużo czasu na obserwacje ludzi |
| Czasami dostaję pytania, jak 'noszą się' Kiwi - to tak się noszą zazwyczaj ;-) |
| Już w środku. Po lewej stronie zasiedli celebryci. My nie znaliśmy nikogo oprócz jakiegoś niziołka drugiego planu z Hobbita |
| To.... kto jest w końcu czyim ojcem?! :P |
| Matysi bardzo spodobały się te dredy! |
| Zainspirowana zaczęła szukać pomysłu na siebie ;-) |
| No nie wiem, czyja charakteryzacja bardziej przekonująca ...;-) |
Tak spędzone sobotnie, deszczowe popołudnie. Mam nadzieję, że jutro pogoda spojrzy łaskawiej na Christchurch, bo wybieramy się na finał trwającego już od trzech dni międzynarodowego festiwalu maoryskich tańców Haka ‘Te Matatini’. To wielkie wyróżnienie dla miasta, gdyż po raz pierwszy jest jego gospodarzem. Wielkim minusem jest dla mnie brak możliwości robienia zdjęć :-( Dlatego wyszperam co się da w sieci, a póki co krótka zapowiedź wydarzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz