poniedziałek, 15 czerwca 2015

Epilog

'Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.'   /Ryszard Kapuściński/


Nad Nową Zelandią
Nad Australią
Gdzieś w okolicach Turcji
I już... 

7 komentarzy:

  1. Ja się usadziłam do czytania a tu taka malizna?:-(więcej więcej!!!(A.J.S.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka niespodzianka! Wiedziałam, że już wróciliście, ale i tak z przyzwyczajenia, nawyku (bardzo miłego) weszłam na bloga a tam ....... wpis. Jak ja się odzwyczaję od wchodzenia na Waszą stronę? Proszę tak radykalnie nie odcinać mnie od mojego "nałogu" ;-) Iwona

    OdpowiedzUsuń
  3. Czułam, że jeszcze musi się coś pojawić ...... i nie nie pomyliłam się. Super ale i ogromny żal. To już koniec?! Pusto będzie bez Was w tej cyber przestrzeni :) A.K.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieje, że będzie seria epilogów....... BL

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez chce wiecej, wiecej...jak wrazenia po powrocie ? Hmm...ja tez sie uzaleznilam od bloga. pozdrowienia DG

    OdpowiedzUsuń
  6. A może taki wpis: jak teraz, po tym rocznym dystansie, przyglądaniu się innym kulturom, poznaniu innej mentalności widzi Pani nasz Namysłów i generalnie nas - rodaków?
    K.K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wszystkie ciepłe, życzliwe słowa. Bardzo dziękuję.
    Ale trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść...
    Podróż dzielona z Wami sprawiła mi podwójną radość :-)

    OdpowiedzUsuń