środa, 6 sierpnia 2014

Spakować 'TO WSZYSTKO'


Lista listę pogania. Co kupić? Co zrobić? Jakich lekarzy zaliczyć? Kogo jeszcze odwiedzić? Z kim się pożegnać? Spisać potrzebne adresy, telefony. Zrobić ściągę na dom, psa, ważne sprawy. Przyjaciół ubłagać, żeby psa czasami przytulili, na spacer zabrali.
 

Nie zapomnieć, tylko czegoś nie zapomnieć. Sprzęt do pływania  - koniecznie. I buty trekkingowe. Wyczyścić, żeby jak nowe. Bo przecież oni tam fioła na punkcie biosecurity mają! Żeby, broń Boże, raju nie zainfekować obcym niemile widzianym. Co tam paszport, pieniądze czy przemyt broni?! Pod lupę idą buty, namioty, żywność; wszystko, co może  zawierać  grudki ziemi lub obce nasiona. I pewnie mój syn pod lupę pójdzie, prześwietlą go na wylot z tą jego wieczną  żałobą pod paznokciami ;-)

Patrzę na walizki i w głowie tłuką się pytania, które ciągle słyszę, z każdej strony – jak zapakujecie ‘TO WSZYSTKO’??? A co to jest  ‘TO WSZYSTKO’? Niektórzy uwierzyć nie mogą, że rok życia do takiej walizki zmieścić można, no bo jak? A wszystkie te NIEZBĘDNE rzeczy??? A ja rozglądam się wokół: dokumenty – mus, aparat – koniecznie, laptop – nie ma bata, ubrania i szczoteczka– oczywistość, książki – trochę ważą, ale trudno. O czym zapomniałam? Co jeszcze jest mi NIEZBĘDNE do szczęścia???
 

Ludzi niektórych i psa, niestety, nie spakuję… 

Do odlotu 14 dni.

2 komentarze:

  1. Bagażowy przyda się koniecznie-nawet mam na oku kandydatkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja kilku takich bagażowych chętnie zabiorę :-) Coś wymyślę i spakuję więcej, żeby było co dźwigać ;-)

    OdpowiedzUsuń